Pracownie KidsTech - ekipa robotów i cały STEAM-owy warsztat
Zbudowaliśmy jedną z najlepiej wyposażonych pracowni STEAM & AI w kraju - od klocków dla trzylatków po roboty humanoidalne, jakie ogląda się na światowych konferencjach.
Nie po to, żeby mieć najwięcej.
Po to, żeby każdy projekt mógł dostać właściwe narzędzie, a każde dziecko właściwy poziom wyzwania.
Ekipa robotów - tacy koledzy nie chodzą po każdej pracowni
Każdy robot w naszej ekipie ma imię, charakter i zadanie na zajęciach. Bo technologia przestaje być abstrakcją, kiedy można ją spotkać, zaprogramować i sprawdzić, co naprawdę potrafi.
Franek - humanoid Booster K1 EDU
Franek chodzi, gestykuluje i rozmawia z dziećmi - po polsku, własnym głosem. Ale najważniejsze jest to, czego NIE robi: nie udaje człowieka. Franek jest dumnym robotem z AI i mówi o tym wprost. Dzieci uczą się od niego rzeczy, której nie da żaden ekran: jak rozmawiać ze sztuczną inteligencją, zadawać jej pytania i sprawdzać odpowiedzi.
Xawery - asystent edukatora - AgiBot X2 Ultra
Xawery pomaga prowadzącym na zajęciach i sam się uczy. Dzieci szybko odkrywają, że robot też popełnia błędy, też trenuje i też poprawia to, co nie wyszło. Trudno o lepszą lekcję tego, jak naprawdę działa sztuczna inteligencja.
Fafik - robopies, ulubieniec dzieci - Unitree Go 2 Pro
Fafik biega, skacze i wykonuje komendy, a dzieci uczą się, jak "widzi" świat robot, który porusza się na czterech łapach. Jest najlepszym dowodem na to, że pierwszy kontakt z zaawansowaną technologią może zaczynać się od zachwytu.
Kropek - pierwszy robot małych odkrywców
Kropek jest od tego, żeby pięciolatek mógł wydać robotowi pierwsze polecenie w życiu… i zobaczyć, że zadziałało. Proste sekwencje, pierwsze algorytmy, wielkie "sam to zrobiłem!". Od Kropka zaczyna się droga, która prowadzi aż do Franka i Xawerego.
Klocki konstrukcyjne i robotyczne
Od KORBO, BOTZEES i LEGO DUPLO Education, przez coraz bardziej wymagające zestawy edukacyjne - LEGO WeDo 2.0, SPIKE Essential i SPIKE Prime, Mindstorms, Maszyny Proste i Zasilane, Pneumatykę, Energię Odnawialną - aż po zaawansowane ZMROBO Education (Intelligence Storm, Innovation Storm, AI Storm) z modułami AI Vision i kamerami FPV.
W KidsTech dziecko nie "przerabia zestawu". Rośnie razem z narzędziami i sięga po to, które w danym momencie pasuje do jego umiejętności i do projektu, nad którym pracuje. Pięciolatek buduje przekładnię, siedmiolatek programuje robota z czujnikami, a dziewięciolatek dokłada do robota moduł AI i uczy go rozpoznawać kolory i gesty. Po drodze sprawdza na klockach, jak działa pneumatyka albo skąd bierze się prąd z turbiny wiatrowej.
Pracownia dronów - kod, który wzbija się w powietrze
Latamy na dronach zaprojektowanych specjalnie do edukacji STEAM - trzech różnych, bo każdy uczy czegoś innego:
CoDrone EDU (Robolink) - precyzyjny dron do nauki programowania, z czujnikami kolorów i przeszkód oraz stabilizacją lotu w pomieszczeniach. Dzieci piszą kod w Blockly lub Pythonie i na żywo patrzą, jak zamienia się w powietrzne manewry.
Tello EDU (powered by DJI) - dron zbudowany na inżynierii lotu DJI, który odczytuje maty nawigacyjne Mission Pads. Dzieci programują całe misje: dron rozpoznaje wzór na ziemi i sam podejmuje zaplanowaną akcję.
Eagle 1003 (WhalesBot) - dron z systemem wizyjnym opartym na AI, programowany w Scratchu, Pythonie i C. Ten sam model lata na międzynarodowych zawodach robotycznych, a dzięki osłonom śmigieł bezpiecznie lata również u nas.
W pracowni dronów błędu w kodzie nie trzeba szukać w konsoli: dron albo wykona misję, albo nie. Planowanie, test, poprawka, kolejny lot… aż zadziała. Trudno o uczciwszego nauczyciela.
Roboty edukacyjne, druk 3D i Minecraft Education
Na robotach edukacyjnych (Photon, Fable, SkriBot, Dash & Dot i innych) dzieci uczą się, jak maszyna “czuje” świat: czujniki, reakcje, zachowania. Na drukarkach 3D projektują część, której brakuje w konstrukcji i po chwili trzymają ją w ręce. A w Minecraft Education nie tylko budują: piszą kod, który buduje za nich, i przekonują się, że znany im świat gry może być poligonem prawdziwej inżynierii.
Różne pracownie, jedna zasada: każdy pomysł trzeba doprowadzić do działania. Zaplanować, przetestować, poprawić… i patrzeć, jak leci, jeździ albo powstaje naprawdę.
Po co aż tyle?
Bo w KidsTech obowiązuje formuła projektowa, nie kursowa. Za każdym razem nowy projekt, a nowy projekt potrzebuje czasem klocków, czasem drona, czasem robota, który widzi.
Gdy pracownia ma jeden rodzaj klocków, to one decydują, czego uczy się dziecko.
U nas jest odwrotnie: to projekt i dziecko decydują, po jakie narzędzie sięgamy.
I właśnie dlatego samo przebywanie w naszej pracowni jest już nauką - dziecko siedzi w przestrzeni pełnej rozwiązań, które można wziąć do ręki, uruchomić i sprawdzić.
Zobaczcie pracownie w akcji
Najlepiej sprawdzić to osobiście. Nie robimy specjalnych zajęć “pokazowych”. Zapraszamy dziecko na bezpłatne zajęcia próbne w prawdziwej grupie, z prawdziwym projektem - takie, jakie prowadzimy na co dzień.
Spodoba się - dziecko zostaje. Nie - nic Was to nie kosztuje.